wtorek, 27 grudnia 2011

Pastel Candy

Muszę przyznać, że ogromnie cenię sobie klasyczną czerń- świetnie leży na każdej sylwetce, wyszczupla, dodaje klasy oraz elegancji. To przecież właśnie czerń ratuje nas w chwilach modowego kryzysu, gdy w krytycznym momencie chwytamy się ostatniej deski ratunku, czyli wywalczonej przez Coco Chanel małej czarnej. Wystarczy kilka drobnych dodatkow jak czerwone paznokcie i usta i jestesmy gotowe do wyjścia.  Mimo wszystko nic nie definiuje naszej modowej estetyki tak jak umiejętność mieszania printów oraz kolorów, dlatego warto je wprowadzać w codzienne zestawy. Zainspirowana kolekcją Louis Vuitton na wiosnę 2012 postawiłam na pastele.










Jak dobrać do tego outfit outdoorowy: żeby nie było zbyt cukierkowo postawiłam na brązowo-wrzosowy płaszcz z fantastycznym detalem z tyłu, zwykły czarny szalik oraz dużą szarą torebkę, która kolorystycznie komponuje się z apaszką przewiązaną na głowie.





6 komentarzy:

  1. zdjęcia obowiązkowo przy VitkAcu ;)
    ładne buty.

    OdpowiedzUsuń
  2. To moja stała droga między zajęciami na UW;)

    a dziękuję bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Buty są z Zary;)
    W następnym poście już opisze co skąd mam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A propos komentarza Mateusza- to chyba bez sensu kłócić się o czyjąś opinię, jednym może się podobać, innym nie. A stwierdzenie, że ten blog nie jest 'dla mas' jest odpychające, w końcu założycielka nie napisała 'oglądać może tylko wyselekcjonowana strefa ludzi'. Jeśli będzie się w ten sposób 'najeżdzało' na innych ludzi nikt nie będzie zostawiał tu swoich subiektywnych ocen a jedynie słodzące opinie. Mi akurat podoba się cały outfit, łącznie z opaską. Niektórym może się nie podobać, bo noszenie opasek w ten sposób nie jest zbyt popularne w Polsce. Ale widziałam już u kilku moich koleżanek, nie każdemu pasuje, Tobie jak najbardziej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń